2011/09/05

chantal prosalon farba

Profesjonalna farba trwale koloryzująca przeznaczona do użytku w salonach fryzjerskich. Paleta 75 odcieni, począwszy od serii barw naturalnych, poprzez beże, odcienie złote, miedziane, aż po mahonie i intensywne czerwienie. Zawartość składników kondycjonujących m.in. stabilizatora koloru Poliquaternium 6 chroni strukturę włosa w trakcie zabiegu tworząc wokół niego powłokę ochronną. Dzięki temu włosy utrzymują przez długi czas pożądany kolor. Dodatek wosku silikonowego nabłyszcza włosy, zapewniając im zdrowy wygląd i wysoki połysk. Dzięki kremowej konsystencji jest łatwa i wygodna w użyciu. Posiada wspaniałą zdolność mieszania kolorów między sobą /koncepcja otrzymywania różnorodnych odcieni z wykorzystaniem czystego tonu i mixtonów/. Daje możliwość otrzymywania bardzo jasnych odcieni dzięki zastosowaniu super rozjaśniaczy. Doskonale kryje siwiznę i zapewnia perfekcyjne wyrównanie koloru.

Porównując obietnice producenta do efektu końcowego można rzec, iż jest to na prawdę dobry produkt.
Zakupiłam farbę przez internet w hurtowni fryzjerskiej. Nie jest ona dostępna w normalnej sprzedaży. Kolor jasny popielaty blond 9/1.
Opakowanie jest duże, zawiera 120 g farby, do tego dodajemy utleniacz, który oczywiście musimy dokupić osobno (jego koszt to ok. 2 zł za 60 ml).
Farba dobrze się miesza i nakłada bez problemu, nie spływa z włosów, jest dość gęsta.
Zalecany czas aplikacji to 35- 45 min. Moja koleżanka trzymała 30 min. Używała oksydantu 9%.
Włosy po spłukaniu były sztywne i nieprzyjemne w dotyku. Farba nie zawiera odżywki ani rękawiczek, więc należy nałożyć coś swojego ; ) W tym przypadku był to mleczny kallos (recenzja już niedługo). Po wyschnięciu włosy były już dość miękkie i puszyste. Wyglądały w miarę zdrowo, aczkolwiek ich stan jest odrobinę gorszy niż przed farbowaniem.
Włosy zostały rozjaśnione o niecałe 2 tony, odrost jest trochę jaśniejszy, w słońcu wpadają w złoto - miedziane. Kolor wyjściowy to wypłukany ciemny brąz.
Nie wiem na razie jak z trwałością, dam znać później ; )

Niedługo możecie spodziewać się recenzji tej samej farby, ale koloru fioletowa oberżyna.

a to moje niedawne łowy ; )

5 komentarzy:

  1. Kolor wyszedł śliczny ! Ja już nie farbuję włosów, więc farby nie kupię:D

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście bardzo ciekawy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny kolor bardzo!
    ja nie mam zamiaru farbować włosów, dopóki nie zaczną porządnie siwieć ;)

    OdpowiedzUsuń